Moje serce to wrak
dają mu siedemdziesiąt lat i laskę
lecz serce porusza dziką krew
włóczęgów kobiet i zwierząt
I krew wielkiego ptaka na niebie
i krew zachodu szeroko rozlana
nad bukową puszczą Karpat
I głos drapieżnego ptaka
niesiony wiatrem
I serce poluje
Nawet nie wiem
jak tam sprawy
za lasem
Rano wstaję
poemat chwalę
biorę się za słowo
jak za chleb
Nie zważam na mody
byle jakie
Piszę wyłącznie
uczuć starym
drapakiem