W górach jest wszystko co kocham
Wszystkie wiersze są w bukach
Zawsze kiedy tam wracam
Biorą mnie klony za wnuka

Zawsze kiedy tam wracam
Siedzę na ławce z księżycem
I szumią brzóz kropidła
Dalekie miasta są niczem

Ja się tam urodziłem w piśmie
Ja wszystko górom zapisałem czarnym
Ja jeden znam tylko Synaj
Na lasce jałowca wsparty

I czerwień kalin jak cyrylica pisze
I na trombitach jesieni głosi bór
Że jedna jest tylko mądrość
Dzieło zdjęte z gór


Tu zostanę

Zanurzam ręce
widzę siebie
wielkiego jak góry
do samego dna Osławy

Chmara rybek ciągnie
do kolebiącej się łuski światła

Wicher kładzie pasmami
złote włosy
na nagie piersi
połonin

W tych górach
w tych drzewach
ubranych jesienią
w wyszywane rękawy

Zostanę

Piszę w buki
Coraz dalej
dopóki czas