W górach jest wszystko co kocham
Wszystkie wiersze są w bukach
Zawsze kiedy tam wracam
Biorą mnie klony za wnuka

Zawsze kiedy tam wracam
Siedzę na ławce z księżycem
I szumią brzóz kropidła
Dalekie miasta są niczem

Ja się tam urodziłem w piśmie
Ja wszystko górom zapisałem czarnym
Ja jeden znam tylko Synaj
Na lasce jałowca wsparty

I czerwień kalin jak cyrylica pisze
I na trombitach jesieni głosi bór
Że jedna jest tylko mądrość
Dzieło zdjęte z gór


Las leci sufitem 

w powietrzu jak sarna

choć nie drgnie liść

Doniczki krzesła lecą sufitem

choć wszystko śpi

ustawione na wieki

jeszcze przez babcię

Ślubne sukienki lecą sufitem

choć firanki stoją bez ruchu

jak suknie matron

Wszystko jest inne

niż jest