Łódź zasypana liśćmi kołysze się na stawie
to cały majątek jaki zebrałem
Bo nic nie mieć to szczęście
każdemu mogę zostawić stary parasol
na którym rośnie las połamanych drutów
Jest cisza i tylko Księżyc w łodzi
pracuje wiosłami
W puszczy widać najlepiej
że tego samego dnia
kiedy rozpadniemy się
jak stare drzewo
tego samego dnia zaczną zarastać
nasze ślady
Na wszelki wypadek trawa
zarasta nas całe życie
nas i naszą ruinę
naszą ścieżkę do stołu
i do kobiety