Łódź zasypana liśćmi kołysze się na stawie
to cały majątek jaki zebrałem
Bo nic nie mieć to szczęście
każdemu mogę zostawić stary parasol
na którym rośnie las połamanych drutów
Jest cisza i tylko Księżyc w łodzi
pracuje wiosłami
Na trawy rzucona cisza
jak biała płachta księżyca
Z jamy nieba wyszły młode gwiazdy
uczą się chodzić po zwalonym pniu
Naszczekiwanie gwiazd nad górami
Wszędzie szepcze światło