Nic nie mam
zdmuchnęła mnie ta jesień
całkiem
Nic nie mam
tylko z daszkiem nieba
zamyślony kaszkiet
Mój teren pisania
rozciąga się między czajnikiem
gwiżdżącym na jednym palcu
i między kraterami dziur
na swetrze
Jest to dalej
niż płynął Kolumb
Trzy kroki
w nie zapisane powietrze