Nie ciepło
nie zimno
pomiędzy
Że się nie czuje
koszuli powietrza
na sobie
na krajobrazie
Że się nie czuje nic
bo nic to Coś Ktoś
lecz się nie czuje
Czyli jak nic to nic
beznic
bezsłów
bezludź
Duch!
I na to nam
wychodzi na komin
Duch!!
Przychodzą mody poezji
jedna za drugą
coraz to nowy wyskakuje
znachor słowa
ja
czekać mogę długo
Ręce wetknąłem za las
jadę powozem roku powoli
moja moda to nieba koszula
rozpięta szeroko
na ulewy i mrozy